Szukaj na tym blogu

czwartek, 8 lutego 2018

Najpiękniejsze perfumy świata? Baccarat Rouge 540 - M. F. Kurkdjian

Przyznam, jestem dość kochliwa. Co chwilę poznaję nowe kompozycje, które kradną moje serce.
Ale całkiem niedawno, dzięki perfumowej koleżance Ani, poznałam coś, co mnie absolutnie oczarowało!

Mowa o legendarnym już dziele Francisa Kurkdjiana czyli Baccarat Rouge 540. Dzieło, lub arcydzieło, gdyż historia powstania tych perfum jest nieszablonowa.

Pierwowzorem jest powstała na zamówienie firmy Baccarat, aby uczcić jej 250 lecie istnienie na rynku. I bynajmniej nie jest to marka perfum, tylko uznany na całym świecie producent kryształu, który powstał w 1764 pierwotnie jako Huta Szkła Świętej Anny w małej miejscowości we Francji - właśnie o nazwie Baccarat.
Stąd Baccarat. A skąd Rouge 540? Własnie tu dochodzimy do tajników produkcji jednego z najbardziej rozpoznawalnych symboli marki Baccarat, do takiej temperatury trzeba rozgrzać szkło, aby nabrało intensywnie czerwonego koloru.
Zatem pierwotnie powstały perfumy stworzone przez Kurkdjiana dla Baccarat, w limitowanej liczbie i ograniczonej dystrybucji. No i oczywiście w odpowiedniej cenie liczonej w tysiącach euro.




Na szczęście dla nas, zwykłych śmiertelników, twórca perfum postanowił wprowadzić je również do swojej stałej kolekcji, w nieco przyjaźniejszej cenie.

I własnie ten nowy Baccarat Rouge 540 skradł moje serce. Z każdym kolejnym testem podoba mi się coraz bardziej.
Sama kompozycja nie jest w żaden sposób wyrafinowana a lista składników jest  stosunkowo krótka jak na niszę.  Pierwsze naciśnięcie atomizera i czuję piękną, słodką landrynkę. Oszałamiającą i przyjemnie wibrującą w powietrzu. Słodycz absolutnie nie jest męcząca ani przytłaczająca, trudno to określić ale Baccarat nosi się świetliście i lekko. Wyobraź sobie, że jesteś w lekkiej, różowej, musującej chmurce. To własnie ta przestrzenność, przy niesamowitej wprost trwałości i intensywności, jest w moim odczuciu wyjątkowa. Słodkie zapachy zazwyczaj są ciężkie, trwałe zapachy się ciągną za nami. A tu, przekornie, mamy słodki, trwały zapach a jednocześnie lekki i transparentny.




Nuty a sam odbiór zapachu są dość zaskakujące. Wyczuwam słodkość i nuty drzewne cedru i jodły. Jaśmin, czy w ogóle jakakolwiek inna kwiatowa nuta jest nieobecna. Skąd ta słodycz? Czy takie wrażenie mogłaby dać ambra, żywica podbite szafranem? Mam nieodparte wrażenie, że jest tu jeszcze jakiś tajny składnik, którym Kurkdjian puszcza oko w naszym kierunku.
Po jakiejś godzince słodycz ustępuje miejsca słonym akordom i łagodnieje, ale dalej bujamy się na przyjemnej drzewnej bazie.  I ta faza trwa kilka godzin.
Jedyne małe zastrzeżenie, niekoniecznie dla mnie stanowi minus, to że potem na skórze nie dzieje się absolutnie nic, zapach nie ewoluuje. Ale czyż musi, skoro jest taki piękny?

Jego projekcja jest ponadprzeciętna, jeśli szukacie perfum, po których będziecie rozpoznawalni -- to jest to idealna propozycja.

Oficjalnie Baccarat Rouge 540 klasyfikowany jest jako unisex, dla mnie to wyborny zapach zdecydowanie dla kobiet.

Aczkolwiek panowie również chętnie po niego sięgają. Obejrzałam kilka recenzji na YT i wklejam Wam poniżej kilka najciekawszych moim zdaniem - wszystkie w wykonaniu mężczyzn.








Ja już wiem, jaki będzie mój następny zakup :-)

Rok powstania:
2015
Nos: Francis Kurkdjian
Nuty zapachowe:
nuty głowy: jaśmin, szafran
nuty serca: drzewo bursztynowe, ambra
nuty bazy: żywica jodłowa, cedr

Trwałość - nawet do 6-8 godzin przy oszczędnej aplikacji!

Dostępny jaki travel set z wymiennymi wkładami po 11 ml lub jako flakon 70ml.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Zostaw komentarz, zapraszam :)