Szukaj na tym blogu

sobota, 15 lipca 2017

Dlaczego Midnight Poison został wycofany?

To chyba jeden z największych koszmarów perfumoholika - wizja wycofania naszych ukochanych perfum. Zaczyna się niewinnie:

ten krótki moment, kiedy nagle są w obniżonej cenie...

potem jednak trudno je namierzyć już stacjonarnie 

w internecie mniej ofert,  stopniowo widzisz już wyższe ceny ale myślisz, to chwilowe, zaraz będą znowu dostępne.

A potem znikają w ogóle. 

I nagle przychodzi ten etap.
Nigdzie już ich nie można dostać w perfumeriach stacjonarnych, w perfumeriach internetowych mają status: chwilowo niedostępny. 
Zapisujesz się na powiadomienie o dostępności.
I nic się nie dzieje...
Taka sytuacja prawie zdarzyła mi się z Midnight Poison.
Jednym z najbardziej moich perfum.
Recenzję napisałam już kilka lat temu tu
Szczęśliwie dla mnie zdążyłam zrobić zapas. 


To taki piękny zapach - dlaczego zatem został wycofany?

Dlaczego w ogóle perfumy znikają z rynku?

Przeważnie wtedy, kiedy się nie sprzedają.
Sukces sprzedażowy jest zawsze podstawowym kryterium, w końcu nie zabija się kury znoszącej złote jajka.
Czy Midnight Poison był bestsellerem? Nie sądzę. 
Być może miał grono zagorzałych wielbicielek, jednak nie był to hit sprzedażowy na miarę Hypnotic Poison czy Jadore. 

Kiedy perfumy znikają? Kiedy przygotowywane jest coś, co ma je godnie zastąpić.
Nowa, ulepszona wersja, a czasem zupełnie coś innego.
Po Midnight Poison nie pojawiło się jednak nic nowego. co mogło być ich kontynuacją.
Po dlugiej przerwie pojawił się Poison Girl.

Kiedy Midnight Poison znikły z rynku?
Bardzo szybko.
Po premierze w 2007 r. pierwsze doniesienia o wycofaniu pojawiły się już w 2009 r. Dotyczyły one jednak rynku amerykańskiego.
Najnowsze MP, które miałam pochodziły z 2013 r. kupione były w perfumerii Marionaud, więc prawdopodobnie był to ostatni rocznik produkcji tych perfum w Europie.

Co ja o tym myślę?
MP był chyba zbyt niszowy w stosunku do pozostałego asortymentu marki.
Sam zapach nie był również wyjątkowo kobiecy, za mało było w nim popularnej słodyczy.

Moje pierwsze zetknięcie z Midnight Poison miało miejsce z jego odpowiednikiem jakoś niedługo po jego premierze, gdzieś w roku 2008. Znajoma zachwycała się zapachem ale kupiła jego podróbkę. Moje pierwsze wrażenie - bardzo męski zapach, co to ma być?! Oczywiście szybko musiałam poznać oryginał i przepadłam.
Ale być może ich niepokorna natura i właśnie unisexowy charakter przyczynił się do jego schyłku a Midnight Poison nie pasował swoim mrocznym charakterem do innych perfum tej marki?

Co zamiast Midnight Poison?
Jedyny zapach, który moim zdaniem może być podobny -   YSL Elle w wersji Intense, łagodniejszy odpowiednik MP. 
Może kiedyś pojawi się coś podobnego, jeśli tylko trafię na to, z pewnością napiszę.






sobota, 1 lipca 2017

Jak nie kupić podróbki vol. 1

Witajcie,
dostaję często zapytania, jak ustrzec się przed podróbką perfum.
Nie ma 100% gwarancji, chociaż ja jestem dobrym przykładem, że mimo w zasadzie dobrych 10 lat rozhulanych zakupów perfumeryjnych w necie, nie tylko w perfumeriach internetowych, ale również na portalach aukcyjnych u osób prywatnych, nadal nie trafiłam na podróbkę.

Gwoli ścisłości - jest ich pełno i wszędzie. Na Allegro, niestety dalej są obecne, na Facebooku, na portalach zakupów grupowych, na OLX.

Poniżej kilka rad, jak nie dać się oszukać.




Powinnam w tym edukacyjnym celu zaopatrzyć się w egzemplarze demonstracyjne. Pozwólcie, że tego nie zrobię tym razem. Ale przy okazji pozwolę sobie pożyczyć od kogoś, kto takich używa.

Gdzie w internecie kupić bezpiecznie oryginalne perfumy?


* W sklepach internetowych: 

Tu jest najbezpieczniej. Douglas, Sephora i w wiarygodnych perfumeriach internetowych jak e-glamour, iperfumy, pachnidełko. Takich sklepów jest już bardzo dużo. Możemy sprawdzić opinie o nich na portalach, gdzie można ocenić sklep internetowy np. ceneo, opineo.



* Na Allegro u firmy sprzedającej perfumy:

Owszem, jak najbardziej. U sprawdzonych sprzedawców na Allegro. Mam ich przynajmniej kilkunastu... można znaleźć ich listę również na forum perfumowym na wizażu.
Ale uwaga! na Allegro niestety jest bardzo wielu sprzedających - nawet z kontem firmowym, z licznymi komentarzami i pozytywnymi ocenami, którzy mimo tego z powodzeniem oferują podrabiane perfumy.
Co powinno wzbudzić naszą czujność?
Jeśli taki sprzedawca ma w ofercie minimum kilkanaście perfum, przeważnie testerów w największych pojemnościach w podobnej cenie to na bank mamy do czynienia z oszustwem.
Nie ma możliwości aby uczciwy sprzedawca miał po kilkadziesiąt testerów Chanel czy Dior w tej samej lub zbliżonej cenie. Zastanawia mnie, jakim cudem kupujący wystawiają pozytywne komentarze za podróbkę Coco Chanel za 200 zł... Ale niestety wystawiają, zatem pochlebne komentarze to nie wszystko. Kupujący wystawiają, gdyż nie wiedzą, że mają w rękach podróbkę, a jeśli wiedzą, nie chcą robić problemu i odpuszczają walkę z nieuczciwym sprzedawcą.


* Kupujemy perfumy od Pani Grażynki - czyli zakup u osoby prywatnej.

Tutaj należy zachować podwójną czujność ale nadal możemy trafić na dobrą ofertę oryginalnego produktu. Przede wszystkim prosimy o dokładne zdjęcia, możemy dopytać skąd są perfumy i liczyć na szczerą odpowiedź. Kluczowe jest zdjęcie spodu flakonu, dzięki któremu możemy porównać napisy, kod produkcji. Patrzymy na czcionkę, szkło i rurkę. Ordynarnie wykonany flakon z krzywą, powyginaną rurką powinien od razu wzbudzić nasze wątpliwości. Jeśli już chcemy kupić używane perfumy, spróbujmy poszukać mniejszej pojemności, większa wtedy szansa na oryginalny flakon.
Często oferowane są tzw. nietrafione prezenty - zawsze bawi mnie to hasło. Oczywiście, zdarzają się i takie sytuacje. Ale czasem, kiedy sprawdzimy pozostałe oferty danej osoby okazuje się, że ten ktoś ma w ofercie dużo nietrafionych prezentów, niektóre w folii jeszcze...


Jednakże zdarzało mi się kupić perfumy, nie będąc 100% pewnej, czy otrzymam oryginał. Na szczęście tzw. kobieca intuicja jeszcze mnie nie zawiodła. A jak to bywało u Was?