Szukaj na tym blogu

sobota, 21 stycznia 2012

Mój pierwszy post to  będzie moja perfumowa wizytówka: 

prywatna kolekcja - stan aktualny na tę chwilę :)
Nie oczekuję och i ach, wszak kolekcja jest skromna, a osobiście nie lubię przesytu i nadmiaru w żadnym aspekcie.

fot. 1 - ZEN - Shiseido, Black Cashmere Donna Karan  oraz YSL NU edp, wszystkie piękne i już niedostępne.

fot. 2 Moje niemieckie klimaty ;) czyli 2 marki, które już kilkanaście lat temu zdominowały mój gust zapachowy - Joop! i Jil Sander. Joop!: Femme, Berlin, a od Jil Sander: Sun, No. 4 i Eve, te ostatnie na razie w formie małego żelu pod prysznic, w PL chyba cały czas jeszcze niedostępne. oczywiście przy tej okazji widać, że uwielbiam także mleczka, żele, wszystko co pachnące z danej linii.

fot.3 Theoremy - rodzinka edp w wersji mini, atomizer z edp i flakony Leggero i Esprit d'ete, oraz jabłkowo-przyprawowe Les Belles i Belle de Minuit, moja gwiazda, najpiękniejszy piernik jaki znam.

fot.4 Gucci Rush, Hypnose, Lulu Castagnette LuluRose oraz CKIN2U Heat

fot.5 Kenzo Jungle Elephant, La Prairie Midnight Rain, Kingdom A. McQueen i Issey Miyake - Le Feu Light






Jak widać, większość bliskich mi zapachów nie jest już dostępna, co jest bardzo przykre...zostało mi  tylko polowanie na okazje.

W sumie brakuje tu kilku zapachów, które planuję, oczywiście za jakiś czas pokażę co nowego się pojawiło... a pojawi się na pewno!

2 komentarze:

  1. podoba mi się Twoja kolekcja,
    muszę w końcu poznać słonika od Kenzo, zawsze o nim zapominam.
    Oczywiście zostaję na dłużej :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Juliette dziękuję!
    Moja kolekcja troszkę się zmieniła, ale większości tych perfum ze zdjęć jestem nadal wierna :)
    Kenzo Elephant koniecznie poznaj, aczkolwiek to zapach z kategorii "kocham albo nienawidzę". Ja je doceniam i uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz, zapraszam :)